Październik 12022
-
Cykl Wiary i Wiedzy
Cykl Wiary i Wiedzy jest jedną z fundamentalnych koncepcji Świątyni Świadomości.
Chrzeslamiści mają swoje tzw. "niepodważalne prawdy" ponieważ władza chrzeslamistów opiera się na kłamstwie i toskyczności. Polega na trzymaniu szerokich mas w upodleniu, aby żerować na nim jak na bydle. Zaś ponieważ każda rzetelnie zdobyta wiedza pokazuje braki, albo wręcz błędy w założeniach chrzeslamistów, a przez to obnaża kłamstwa i toksyczność ich wiary oraz ich działań, to chrzeslamiści muszą traktować swoje doktryny jako "niepodważalne prawdy" i manipulować narracją, a czasem wręcz negować odkrycia. Cokolwiek innego byłoby dla nich przyznaniem się do faktu, iż od setek lat są niczym innym jak organizacją oszustów istniejącą tylko dzięki silnym powiązaniom z polityką.
Świątynia Świadomości nie ma tego problemu, ponieważ wiara dla nas zawsze była, jest i będzie, tylko i aż, tymczasowym uzupełnieniem niewiedzy oraz sposobem radzenia sobie z niepewnością tam, gdzie całkowitej pewności zdobyć się nie da. Daje to nam również stabilność i odwagę, której nie mają niby-naukowe środowiska odrzucające wszelką mitologię oraz filozofię. Mamy stabilność i odwagę, ponieważ wiemy, iż wszelka dostępna wiedza naukowa jest niekompletna. To powoduje, iż nie jesteśmy "liśćmi trzepotającymi na wietrze" goniącymi i podporządowującymi się każdemu nowemu odkryciu naukowemu. Nie deklarujemy absolutnej poprawności naszych decyzji, tak jak robią to chrzeslamiści oraz środowiska niby-naukowe. Wiemy, iż nasze decyzje są niedoskonałe, ale właśnie poprzez pozwalanie sobie na niedoskonałość, podejmujemy najlepsze realnie dostępne decyzje uwzględniające znacznie szerszy zakres czynników niż dwie pozostałe grupy. Nie boimy się szukać konsensusu między twardą wiedzą naukową, a rzetelnie i ciągle rozwijaną intuicją. Intuicją rozwijaną na podstawie bardzo rozległych doświadczeń na przestrzeni wielu lat oraz na podstawie przekazów z doświadczeń poprzednich pokoleń.
Do cyklu wiary i wiedzy podchodzimy indywidualnie oraz jako cała społeczność. W obu tych przypadkach podchodzimi do zagadnienia oddzielnie. Żaden człowiek nie jest wstanie zdobyć całej wiedzy całej cywilizacji, dlatego indywidualnie element wiary w sprawach codziennych zawsze będzie wypełniał większą przestrzeń, niż robi to dla społeczeństwa jako całości. Jednocześnie indywidualnie potrzebujemy dokonywać tylko małego ułamka decyzji, które są podejmowane przez społeczeństwo jako całość. Dlatego indywidualne decyzje rzetelnego specjalisty częściej są racjonalne i oparte o faktyczną wiedzę, niż gdy mamy do czynienia z grupowo podejmowanymi decyzjami. Szczególnie, gdy te decyzje mają wpływ na wiele aspektów życia wielu ludzi. Pamiętaj, że zawsze gdy mamy do czynienia z grupowo podejmowanymi decyzjami musimy zadać pytanie komu zaufać oraz kogo obciążyć konsekwencjami. Zarówno tymi korzystnymi jak i niekorzystnymi. Sam fakt konieczności scedowania konsekwencji czy to na grupę ludzi, czy na indywidualne osoby, poszerza udział wiary w podejmowanej decyzji.
Ponieważ akceptowanie faktów oraz rzetelnie zdobytej wiedzy jest czynnikiem koniecznym, abyśmy budowali naszą społeczność oraz nasze otoczenie w sposób korzystny dla nas, to nie możemy akceptować ideologii opierania się zmianom. Musimy natomiast zawrzeć proces wprowadzania zmian w nasze procesy tak, aby aby jednocześnie dać czas i szansę Wiernym Świadomości na wypracowanie nowych i lepszych nawyków, aby czerpać korzyść z tych zmian zanim uznamy nowe za wymóg. Dlatego właśnie nasz wspólny mianownik porozumienia, którym jest Kanon Świątyń Świadomości, koniecznie musi być aktualizowany przez Federację Świątyń Świadomości. Musi być aktualizowany regularnie, ale nie częściej niż raz na dekadę. Zaś przez cały czas obowiązywania Kanonu, Świątynie są zobowiązane do nauczania na jego podstawie tak, aby ułatwić Wiernym bycie na bieżąco z ciągle zmieniającą się dookoła nas rzeczywistością.
-
Jesteś sensem. Jesteś wartością.
Chcesz wiedzieć dlaczego? Jesteś sensem i wartością ponieważ jesteś Świadomością!
Każdy sens i wartość są tworzone przez doświadczanie. Świadomość jest procesem doświadczania. Dlatego właśnie Świadomość, zatem również Ty, jesteś fundamentem, źródłem sensu i wartości! Sensu i wartości, które wracają do Ciebie, ponieważ od Ciebie pochodzą, w Tobie się tworzą i do Ciebie wracają!
Dlatego właśnie należy szanować każdą wolną Świadomość, ponieważ każda jest sensem u wartością, które należy szanować! Nawet jeżeli sensów i wartości innych Świadomości nie rozumiemy, to możemy być pewni, że one są.
Wyjątkiem jest chora Świadomość. Czyli taka, która neguje siebie jako źródło sensu i wartości, a zamiast tego powołuje się wiarę w jakieś zewnętrzne byty, które niby miałyby być tego źródłem. Takie Świadomości są chore i zniewolone przez ideologię. Czasem jest to ideologia kolektywizmu. Czasem jest to ideologia monoteizmu. Czasem jest to coś innego. Jednak w każdym przypadku chora Świadomość jest ubezwłasnowolniona przez fałszywe przekonania swojego własnego Umysłu. W takim przypadku możemy uczynić dla niej dobro i kruszyć jej fałszywe przekonania, w trakcie przywracając jej uczciwą pewność siebie wynikającą ze zrozumienia faktu, iż każda Świadomość jest swoim własnym indywidualnym sensem i wartością.
-
Nie potrzebujesz religii, aby być dobrym.
Nie potrzebujesz religii, aby być dobrym.
Nie potrzebujesz religii, aby osiągnąć świętość.
Dobro i świętość są niezależne od siebie,
lecz gdy jesteś i dobrym i świętym to jest wspaniale!
Religia nie jest do życia potrzebna, ale poprawnie stosowana może w naszym życiu pomóc.
Właśnie dlatego zapraszamy:
Jak dołączyć?
Drogą do świętości jest medytacja i Totem Trzech Pasji.
O medytacji
O Totemie
Drogą do dobra jest Rzeczywiście Osiągalne Zasady Uniwersalnej Moralności (ROZUM):
O Moralności
-
Ukryte zło chrzeslamizmu
O ukrytym złu chrzeslamizmu raz od czasu wspominamy, ponieważ zwykle jest ono nieoczywiste, tylko pozornie błache, a objawia się w bardzo wielu różnych dziedzinach życia. Zarówno indywidualnego, jak i społecznego.
Początkiem września mieliśmy minikampanię "Twoja Pasja Twoją Religią". Jest to hasło uniwersalne. Jego słuszność jest ponad jakąkolwiek organizację religijną.
Mimo to w komentarzach "obrywało" się nam za.... działania religii chrzeslamistycznych! "Obrywało" się nam za błędy i oszustwa organizacji, dla których jesteśmy bezpośrednią opozycją! W efekcie, przez tak głęboko zakorzenioną chrzeslamistyczną destrukcję, musimy "walczyć" na dwa fronty.
Więcej o chrzeslamizmie możecie przeczytać:
Tu,
tu,
i tu.
-
Totem - Pasja do Sztuk Walki
Z Totemu Pasji do Sztuk Walki nauczyłem się wiele rzeczy. Między innymi tego, że należy uczyć się jednej i tej samej techniki wiele razy, przez wiele lat. Na początku uczymy się jej w sposób bardzo wyraźny i bezpieczny w wykonaniu, tworząc wyraźne różnice w dystansie. Z czasem zmniejszamy ruchy, dzięki czemu możemy reagować szybciej i stawać się coraz bardziej nieprzewidywalni dla przeciwnika. Do tego stopnia, że kluczowe elementy ruchów stają się dla postronnych odbiorów oraz niewprawionego przeciwnika niedostrzegalne. Lecz wraz z rozwojem umiejętności pojawia się konieczność rozwoju pewności siebie, zaufania swojej technice oraz umiejętności obserwacji i przewidywania, ponieważ mniejsze ruchy i mniejsze różnice w dystansie oznaczają większe ryzyko i mniej możliwości wycofania się, jeżeli coś pójdzie niezgodnie z oczekiwaniami.
Tak samo jest w życiu codziennym. Uczymy dzieci metod, które wydają się im nie przynosić skutku, bo nie pozwalają im "pokonać dorosłych". Do tego jako dorośli podejmujemy decyzje bardzo ryzykowne i w oparciu o niuanse, które są przez dzieci oraz osoby postronne niedostrzegalne. Kluczowym jest zatem, aby wykazywać skuteczność swoich działań efektami swojej pracy. Kluczowym jest, aby budować zaufanie u początkujących, w długotrwały proces uczenia się. Ostatecznie kluczowym staje się ocena, czy kierunek ma zarówno racjonalne podłoże teoretyczne, jest przetestowane dobrą i wielokrotną praktyką oraz czy przynosi obiecywane efekty również poza w pełni kontrolowanymi scenariuszami. Ponieważ jeżeli jest zachowana tylko część z tych cech, to możemy skończyć tak jak tradycyjne aikido, którego sens ludzie muszą odkryć na nowo, porzucając przy tym tradycję, a za to wracając do faktycznych korzeni.
Przy okazji, bardzo ciekawy materiał do zastosowaniu aikido w MMA.
Z historii aikido płynie jeszcze jedna lekcja. Morihei Ueshiba na początku pozwalał trenować jego sztukę tylko doświadczonym w sztukach walki. To było kluczowe, aby nie wypaczyć interpretacji jego nauk, który mają w dużej części duchowy charakter. Bez solidnych fundamentów w praktyczności, duchowość jest jedynie oszukiwaniem siebie i innych - to jest coś, czego my w Świątyni Świadomości nauczamy. Morihei Ueshiba to rozumiał. Tak jest też w przynajmniej niektórych tradycyjnych Japońskich szkołach szermierczych, gdzie na początku się stawia na intensywne ćwiczenia fizyczne, a dopiero z czasem i na wyższych stopniach wprowadza się taktykę i filozofię. Aikido, w znacznej większości przypadków, utraciło ten fundament. Przez wiele lat ludzie próbowali poznawać ten styl bez wcześniejszego doświadczenia w kenjutsu, jujitsu czy karate. W efekcie doszło do wypaczenia idei i technik. To czy uda się ludziom odkryć aikido na nowo i uczynić z tego sztukę walki na równi z innymi, to się jeszcze okaże. Droga będzie długa i trudna. Ale dobrym i zdeterminowanym ludziom zawsze dobrze życzymy.
Jeszcze jeden materiał filmowy na koniec. Aikido ma inny cel niż typowe sztuki walki. Nie zmienia to faktu, że aby osiągnąć swój cel nadal praktykujący muszą znać się na typowych sztukach walki. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, o co chodzi w aikido, możesz zobaczyć chociażby ten materiał: Hein's Approach to Aikido - How does Aikido work?
-
Awersja ludzi antyreligijnych
Rozumiem awersję ludzi antyreligijnych. Szczerze. Jest z nią jednak poważny problem. Taka postawa nic nie osiąga. Prawodawstwo wielu krajów stawia religie na piedestale. Jedyną możliwością obrony jest nie brak religijności, a własna odrębna religijność. Aby zmienić ten stan rzeczy, trzeba by zmienić konstytucję. Wymaga to poparcia przynajmniej 2/3 posłów. Innymi słowy ludzie antyreligijni musieliby dokonać zjednoczenia kulturowego w Polsce tak silnego i długotrwałego, aby w niemal wszystkich ugrupowaniach politycznych byli reprezentanci chcący wprowadzić taką zmianę.
Dlatego właśnie jak ktoś zacznie wam gadać o szkodliwości religii to podejdźcie z empatią. Ale też zacznijcie zadawać tej osobie pytania, jak ona widzi drogę do poprawy sytuacji? Może ma jakiś genialny plan? A może to jednak my mamy rację, a ona ocknie się w jakiej rzeczywistości jest i zacznie z tej rzeczywistości korzystać?
-
Totem Trzech Pasji - Pasja Sztuk Walki uczy nas wiele rzeczy.
Totem Trzech Pasji - Pasja Sztuk Walki uczy nas wiele rzeczy. Między innymi tego, że mając podobne założenia początkowe, rozsądni ludzie dochodzą do podobnych wniosków, ale opisują je, ubierają je i uświęcają je w inny sposób. W przypadku sztuk walki tym wspólnym mianownikiem jest ludzkie ciało: układ kostny, mięśniowy, nerwowy, a nawet umysł. Powoduje to, że chociaż jest wiele różnie wyglądających styli walk, to odkryte przez nie podstawowe zasady walki są takie same. Więcej różnic znajdziemy w nazwach, ubiorach i ukłonach niż w samych narzędziach i technikach. A to wszystko mimo niezależnego rozwoju w różnych kulturach na przestrzeni setek lat. Stąd właśnie wiemy, że Rzeczywistość Obiektywna jest wspólna zarówno jeżeli chodzi o jej stan, jak i jej zasady. Dlatego właśnie w wyznaniu Wiernych Świadomości powtarzamy w pierwszym zdaniu "Wyznaję wiarę w obiektywną rzeczywistość, która definiuje obiektywną prawdę". Z Pasji Sztuk Walki wiemy również, iż techniki które są sensowne i przynoszą korzyści, są również weryfikowalne. Weryfikowalne w starciu, w którym doświadczenia bólu, zmęczenia, kontroli lub jej utraty są tak silne, iż człowiek nie jest wstanie ich zignorować ani zanegować. Ponieważ, jeżeli przeciwnik jest wstanie zignorować naszą technikę, to oznacza że ta technika jest nieskuteczna, a przez to bezsensowna. Ta weryfikowalność, której łańcuch przyczynowo-skutkowy wywołuje subiektywne doświadczenia, jest powodem dla którego powtarzamy "Zatem tylko to, co może mieć wpływ na doświadczenia Świadomości ma możliwość bycia sensownym, wartościowym lub posiadać znaczenie.". Dzięki temu nie przejmujemy się, nie tracimy czasu ani wysiłku na sprawy, które są bez znaczenia.
Nasze Wyznanie Wiary.
Inspiracja dla wpisu.
-
Świadectwo Pasji Totemu
Poznając ludzi odkryjecie, iż wielu z nich daje swoim życiem świadectwo słuszności Pasji Totemu. Robią to nawet, gdy nie znają Świątyni Świadomości ani pojęcia Totemu Pasji. Świadczy to o uniwersalności Totemu. Świadczy to o tym, iż Totem to nie placebo, które przestanie działać gdy tylko człowiek przestanie wierzyć w bajki. Słuszność Totemu jest niepodważalna. Dlatego naszym zadaniem nie jest go negować, ale nauczyć się z niego korzystać. Ponieważ Totem jak każde narzędzie może być użyte nieprawidłowo.
Świadectwo Totemu: pasji do iaido
-
Ewolucyjne zalety istnienia Rzeczywistości Subiektywnej
Fakt, że Rzeczywistość Subiektywna operuje tylko na uproszczonych opisach może wydawać się niedorzeczna. Po co natura miałaby wytworzyć skomplikowany system symulujący rzeczywistość, zamiast pozwolić organizmom podejmować decyzje w oparciu bezpośrednio o stan Rzeczywistości Obiektywnej. Rzeczywistość Subiektywna wydaje się nam bardziej skomplikowana przez to, że kognitywnie jest dla nas mniej dostępna niż te wycinki Rzeczywistości Obiektywnej, z którymi mamy do czynienia na co dzień. Faktycznie jednak Rzeczywistość Subiektywna upraszcza informacje. Weźmy jako przykład astronomię. Jesteśmy wstanie wymienić się informacją, iż w naszej galaktyce znajduje się około 250 miliardów gwiazd. Jesteśmy wstanie przekazać tą informację w kilku słowach - kilku jednostkowych informacjach. Jesteśmy wstanie to zrobić tylko dlatego, że w naszych Rzeczywistościach Subiektywnych funkcjonują one jako byty, które w razie potrzeby możemy rozszyfrować oraz głębiej analizować. Gdybyśmy nie mieli zdolności posługiwania się opisami, to do uzyskania tej samej informacji każde z nas musiałoby wejść z interakcję z każdą z tych około 250 milionów gwiazd.
Jeżeli ktoś studiuje informatykę, to te zjawiska zna pod postacią reprezentacji oraz kompresji danych. To jest dokładnie ten sam mechanizm, dzięki któremu istnieje chociażby telechirurgia. Tam ruch w jednym miejscu musi być zapisany w postaci reprezentacji cyfrowej, przesłany w zupełnie inne miejsce, a następnie zdekodowany i przetworzony na ruch zgodnie z intencją chirurga.
O tworzeniu ciągów przyczynowo-skutkowych poprzez łączenie wymiarów czasowych i przestrzennych z wymiarami informacji i interpretacji mówi hiperrelatywizm.
-
W co wierzą Wierni Świadomości?
Wierni Świadomości wierzą, iż każdy człowiek indywidualnie jest źródłem swojego własnego sensu oraz znaczeń. Wierzymy, że to źródło jest tożsame z Świadomością, co oznacza że jest z nami zawsze, przez całe życie.
Właśnie dzięki temu Wierni Świadomości wiedzą, że jak ktoś straci poczucie sensu lub wartości, to zawsze jest szansa to poczucie odzyskać, ponieważ sens i wartość zawsze z nami jest.
Wierni Świadomości dzięki swojej wierze zyskuję realną i rozsądną pewność siebie. Jest tak, ponieważ nie uzależniają poczucia własnej wartości od opinii innych. Traktujemy opinie innych jako projekcję tych osób. Jako informację o tych osobach oraz informację o ich subiektywnej perspektywie, która może, ale nie musi być dla nas przydatną informacją.
-
Totem Pasji do Broni Białej: madrość odkryta z kultywowania Totemu
Totem Pasji do Broni Białej może nas zaprowadzić do rozmów porównujących np kenjutsu do HEMA. Często w tym porównaniu pada pytanie "co jest lepsze". Im mocniej studiujemy sam temat Totemu, tym bardziej znaczenia i komunikaty samego tego pytania, które przecież pojawia się w wielu różnych dziedzinach.
Problemem pytania "co jest lepsze" jest niejawna, a zarazem silna presja obiektywizacji oraz nadania absolutnego znaczenia czemuś, to jest subiektywne i kontekstowe. Zatem jest to jedno z pytań, którym osoby nieoświecone mimowolnie się okłamują. A tym bardziej się okłamują, im większą czują presję na to, aby mieć rację.
Dlaczego to pytanie jest tak zwodnicze? Jest to dość łatwo odkryć. Cóż bowiem znaczy "lepsze" w tym zdaniu? Jaki jest tego praktyczny sens? Praktyczny, czyli taki, który może być przedstawiony bez użycia słów. Czy chodzi o sytuację, gdzie spotyka się dwóch szlachciców mających przy sobie miecze i jeden z nich postanowi zaatakować? Czy chodzi starcie na polu bitwy dwóch zorganizowanych armii? Czy chodzi o zdolność przetrwania i tempo przemarszu wojsk mających na sobie pełne uzbrojenie? Czy chodzi o spryt w wykorzystaniu dostępnych zasobów? Czy może chodzi też o wydajność pozyskiwania zasobów, a następnie o sumaryczną siłę całej armii? Właśnie poprzez studiowanie praktycznych przykładów odkrywamy filozoficzną prawdę o słowie, myśleniu i naszej własnej świętości. Dlatego zanim zapędzisz się w przepychankach słownych, zdobądź solidny praktyczny grunt rozwijając swój własny Totem Trzech Pasji.
-
Krótka porada
Gdy jesteś w trudnej sytuacji, upraszczaj swoje myśli.
-
Wygoda, wygoda ma znaczenie
Wygoda, dogodność, udogodnienie, podręczność... angielskie słowo convenience można tłumaczyć na wiele sposobów. Ważne jest jednak to, że ta cecha zawsze jest pozytywną wartością. Oznacza ona nic innego jak zmniejszenie ilości potrzebnych do wykonania ruchów, zmniejszenie czasu potrzebnego na realizację zadań, zmniejszenie mentalnego i fizycznego obciążenia, i ogólnie na zmniejszeniu czegoś, co jest dla nas kosztem albo jest wręcz dla nas złe. Dlatego, gdy nie ma innych przesłanek, zawsze powinniśmy dążyć do zwiększania udogodnień. Oczywiście, najczęściej są inne przesłanki jak np koszt inwestycji przekraczający przewidywaną późniejszą oszczędność. W dodatku udogodnienia potrafią być nieoczywiste, przez co niektórzy mylą je z kolokwialnym lenistwem. Ale równie często natrafiamy na szkodliwy ostracyzm wobec udogodnień, ponieważ ktoś ma zbudowane jakieś fałszywe przekonania. Na stronie Dietetyka NieNaŻarty jakiś czas temu wrzucili infografikę "Antyszaman w kuchni". Chcą w ten sposób odczarować magiczne myślenie, że pakowanie i przechowywanie jedzenia w "nienaturalny" sposób jest w jakiś sposób szkodliwe dla zdrowia. Ktoś mógłby się zapytać, co to komu przeszkadza? Lecz takie magiczne myślenie jest tylko pozornie nieszkodliwe. W praktyce tworzy ono pozornie mały koszt, który ze względu na częstość występowania procesu rozrasta się niebotycznie. A jest to koszt wynikający właśnie z usuwania ze swojego życia udogodnień. Jest to koszt, który się kumuluje przez całe życie i jest jedną przyczyn, że ludzi nie stać - finansowo, organizacyjnie albo intelektualnie - na poradzenie sobie z wypadkami losowymi. Pamiętajmy, jeżeli raz w życiu potrzebujemy zapłacić za operację 100tys.zł, to wystarczy odkładać codziennie na nią po od 5 do 10zł. Tyle wystarczy, aby być przygotowanym na coś, co większość społeczeństwa uważa za tragedię nie do przeskoczenia. A jest to nic innego jak różnica między zwiększoną efektywnością osiągniętą dzięki udogodnieniom, a pozbywaniem się tych udogodnień w celu zaspokojenia fałszywych przekonań. Dlatego udogodnienia + odkładanie na czarną godzinę powinny być częścią elementarnej etyki każdego człowieka.