Marzec 12023
-
Dzień Równonocy Wiosennej
W okazji Równonocy Wiosennej zachęcamy Was wszystkich do wspólnie spędzonych chwil z pozostałymi domownikami. Usiądźmy razem, czy to w domu, czy też przy ognisku i podsumujmy miniony kwartał.
Podsumujmy, lecz nie oceniajmy. Co było, minęło. Pozostaną z nami nie tylko wspomnienia, ale również sytuacja z jaką zima nas zostawiła. Sytuacja, którą należy dalej kształtować mądrze i z korzyścią. Tak jak nakazuje 6. zasada Rzeczywistej Uniwersalnej Moralności. Dlatego nie żałujmy strat, ponieważ żal odbiera rozsądek. Gdzie potrafimy, wyciągnijmy wnioski. Zaś gdzie nie potrafimy, za rok będziemy mieć następną szansę. Ostatecznie, aby rzetelnie i w zgodzie z innymi podsumować miniony czas, trzeba go najpierw w pełni zaakceptować.
Wykorzystajmy chwilę spokoju, aby wraz z domownikami swobodnie dryfować z przemyśleniami. Każdy kwartał jest unikatową inspiracją, unikatowo stymulującą naszą wyobraźnię. Wyobraźnię, która pomaga nam wynieść codzienny pragmatyzm na nowe poziomy efektywności oraz zachwytu. Dlatego niech wiosna będzie inspiracją dla przemyśleń. Zastanówmy się nad jej znaczeniem dla nas, nad jej wpływem na nasze życie obecnie. Zastanówmy się też jaki miała ona wpływ na naszych przodków z przed dwunastu tysięcy lat temu, oraz z początków cywilizacji. Zastanówmy się jak oni wtedy musieli się do wiosny przygotowywać, jakie obowiązki ona na nich nakładała, czym mogli sobie folgować, a jakie nieprzyjemne sytuacje musieli zwyczajnie przetrzymać i zaakceptować.
Historycznie, wiosna jest utożsamiana z nadzieją. Ulgą od mrozów. Otwarciem możliwości prac przy domu. Zachwytem nad pierwszymi pąkami kwiatów. Lecz wiosna jest to również czas zmęczenia i głodu, gdyż rośliny potrzebują jeszcze czasu abyśmy mogli uzupełnić nimi kończące się zimowe zapasy. Osłabieni i zmęczeni zimą musimy zebrać się w sobie, aby ciężko, mądrze i w sposób zdyscyplinowany zapracować sobie na cały rok. Wiosna jest czasem siewów, z których pełni plonów nie ujrzymy aż do jesieni. Ale pracować trzeba już teraz. Oczywiście, w dzisiejszych czasach dzięki globalnej gospodarce większość z nas nie uświadcza wiosny w taki właśnie sposób. Może jest to właśnie dobry moment, aby zastanowić się nad nowym znaczeniem wiosny dla współczesnego człowieka? Jakie nowe tradycje mogą się z nią wiązać? A także jak te znaczenia i tradycje będą się różnić w zależności od sytuacji osób i całych domostw?
Z tymi pytaniami Was zostawiam, życząc przy tym wszystkiego najlepszego. Życząc wszystkiego najlepszego wyrażamy intencję uczynienia życia lepszym. Wyrażamy chęć bycia uprzejmym i pomocnym. Składamy życzenia miłości aby zapewnić, że nawet jeśli udaje nam się miłość okazać tylko raz na jakiś czas, to nadal pracujemy nad sobą aby móc miłość podarować i ją kultywować. Składamy życzenia spełnienia marzeń, aby wyrazić akceptację dla wszelkich motywacji i dążeń, które domownicy mogą mieć, nawet jeżeli my osobiście ich nie rozumiemy.
Podsumowanie-Przypuszczanie-Podążanie. Oto cykl, który z każdym kwartałem oraz z każdym rokiem warto zamykać oraz zaczynać na nowo.
-
Token Wdzięczności - dlaczego jest to tak ważny symbol w Świątyni Świadomości?
Są ludzie, którzy chcą dawać. Są ludzie, którzy chcą brać. Ale najwięcej jest ludzi, którzy od jednych by brali, a innym dawali. Taka jest ludzka natura, która często nie jest dobra, ale nie ma przed nią ucieczki. Aby natura wyszła nam na zdrowie to trzeba nią zarządzać. Jeśli nie będziemy mieć mechanizmu hamującego branie i dawanie, i przekierowującego go na zrównoważoną wymianę, to skończymy z tyranami oraz ludźmi wiecznie wykorzystywanymi. Najskuteczniejszym sposobem jaki cywilizacja ludzka wymyśliła, aby chronić dobrych ludzi przed tyranami jest nieregulowany system monetarny. W ten sposób system cen daje ludziom sygnał gdzie, co i jak bardzo jest potrzebne. Jednak aby ten system cen działał, musi być on niezaburzony przemocą, prawnymi regulacjami, ani innymi niedobrowolnymi manipulacjami. Aby promować i chronić to co jest dobre dla ludzkości, Świątynia Świadomości uczyniła jednym ze swoich świętych symboli właśnie Token Wdzięczności. Gdy uczciwy i swobodny pieniądz nie jest dostępny, Wierni Świadomości zawsze mają możliwość posłużyć się tą religijną relikwią, by odzyskać równowagę oraz rozwój społeczeństwa w kierunku dobrostanu.
-
Religia? A po co to komu?
Ty dla Siebie nie potrzebujesz religii.
Religia jest Ci jednak niezbędna, aby inni ludzie dali Ci spokój.
Niestety, w takim państwie żyjemy.
"Ulga na Maryjkę" stało się jednym z wielu symboli faktu, że w państwie tylko w ramach związków wyznaniowych pozwala się ludziom o sobie decydować.
-
Chrzeslamizmy to zło.
Chrzeslamizmy to zło. Jest to antyciwilizacyjna postawa, prowadząca do rozrostu raka społecznego, który następnie korumpuje coraz bardziej rozległe obszary życia społecznego, od małych oddolnych inicjatyw, aż po aparat państwowy i administracyjny.
Działa poprzez manipulowaniem Rzeczywistością Subiektywną ludzi. Najłatwiej jest to zrozumieć poprzez analogię do posługiwania się komputerem podłączonym do internetu. Chrzeslamiści obiecują jakieś niesamowite nagrody, jak życie po życiu, pretekst do wywyższania się wśród innych ludzi i inne bujdy. Podobnie jak przy reklamach w internecie, które mówią że szybko zarobisz duże pieniądze, albo powiększysz sobie penisa. Ludzie, którzy są za słabi mentalnie, a mają kontakt z chrzeslamistami, "klikają" w ich reklamy, zaczynają wchodzić w dyskusje o bogu, o sprawiedliwości społecznej, o biblii, o socjalizmie i wielu innych takich rzeczach. W efekcie w strukturze mentalnej tworzącej indywidualną Rzeczywistość Subiektywną otwierają się tzw. tylne drzwi, które pozwalają moralnym przestępcom na wgrywanie złośliwego oprogramowania. Malware, spyware, rootkit... w chrzeslamizmie nazywa się to chociażby aniołami. Chrzeslamiści wmawiają, że anioły to jakieś dobre stworki. Ale to nic innego jak złośliwe i szkodliwe oprogramowanie wgrywane do mózgu poprzez interakcje z chrzeslamistami. Podobnie jak w cyberbezpieczeńśtwie mamy termin komputera zombie, czyli takiego, który jest używany do przeprowadzania dalszych ataków ukrywając tym samym faktyczne źródło zła. Zwykle użytkownik komputera zombie nie zdaje sobie sprawy, że jego sprzęt jest zainfekowany i służy działaniom przestępczym. Podobnie działają chrzeslamiści. Poprzez wgrywanie aniołów i innych fantastycznych opowiadań do Rzeczywistości Subiektywnej człowieka, w końcu zamieniają taki umysł z Białe Zombie. Człowiek z umysłem Białego Zombie promuje chrzeslamizm i nawet nie dostrzega w tym nic dziwnego, ani nic złego. Często robi to wręcz odruchowo i w ogóle nie dostrzega, że robi cokolwiek na rzecz tego zła.
Właśnie dlatego warto pomagać sobie w fortyfikowaniu swojej Rzeczywistości Subiektywnej. Warto zarówno leczyć się z chrzeslamizmów, jak i ciągle przypominać dlaczego są złe oraz jak je rozpoznać. Jednym z bardzo wielu rozwiązań jest śledzenie wpisów na takich stronach jak Mroki Średniowiecza
-
Bądź sceptyczny
Bądź sceptyczny wobec wszelkich stwierdzeń. Niezależnie czy mówionych, czy spisanych. Szczególnie, jeżeli ktoś próbuje cię przekonać mocą autorytetu: doświadczeniem, wykształceniem, tytułem, reputacją, byciem spisanym w książce, tym jak stara lub jak nowa jest dana mądrość... Jeżeli ktoś jest ekspertem, to nie powie ci "zaufaj mi, bo jestem ekspertem" a wyjaśni ci dlaczego twierdzi tak jak twierdzi, dając ci potrzebne informacje abyś mógł zweryfikować słuszność jego słów.
Lecz nie myl bycia sceptycznym z agnorancją. Bycie sceptycznym bowiem NIE oznacza zaprzeczania czyiś twierdzeń. Oznacza przyjmowanie tych twierdzeń bez przypisywania im jakiegokolwiek stopnia zaufania. Twierdzenie bez empirycznej podstawy jest czystą niewiadomą i nie można zaufać ani w to, że jest prawdziwa, ani w to że jest fałszywa.
-
Nauka jest potrzebna
Nauka jest potrzebna, aby budować wiedzę opisywalną w sposób niezależny od indywidualnego człowieka. Lecz w kreowaniu skutecznych postaw i zachowań to właśnie na indywidualnym człowieku musimy się skupiać.
Dlatego też w celu budowania dobrej bo skutecznej życiowej mądrości musimy czerpać z wielu rozległych źródeł, a gdy trzeba dodatkowo rozszerzać interpretację poprzez analogie i metafory. Jest tak ponieważ ostatecznie to my, indywidualni ludzie, musimy podejmować decyzje dla siebie i innych w naszym otoczeniu. Nie możemy czekać, aż kadry akademickie zainteresują się naszą sytuacją tu i teraz, i na podstawie socjologicznych badań statystycznych powiedzą nam co mamy robić. Dlatego właśnie Świątynia Świadomości stawia jako społeczny obowiązek rozwijania swojej pasji, a następnie dzielenia się przemyśleniami na podstawie tej pasji z innymi. W ten sposób kolektywnie budujemy w sobie wzajemnie znajomość wielu różnych punktów widzenia oraz sposobów rozważania sytuacji.
Jednym z takich źródeł mądrości życiowej jest pasja do języków lub pasja do Japonizmu. Języki Europejskie starają się być jak najbardziej precyzyjne i jednoznaczne. Ma to wiele zalet, ale ma też pewną wychowawczą wadę. Otóż kształtuje to w nas fałszywe przekonanie, iż słowo spisane równa się jednoznacznej prawdzie obiektywnej. Oczywiście, ci bardziej wprawieni w językach Europejskich dostrzegają fałszywość takiego przekonania. Lecz języki Europejskie nie ułatwiają nam odkrycia prawdy. Natomiast gdy zaczynamy się uczyć języków Azjatyckich, w tym języka Japońskiego, od razu natrafiamy załamanie naszego światopoglądu w postaci wieloznaczności słów. W Japońskim fakt, że słowa mają znaczenie tylko w jakimś znanym kontekście jest bardzo mocno wyeksponowany w samej strukturze języka. Japończycy nie czuli potrzeby tworzenia tak wielu słów jak Europejczycy, ponieważ nie widzieli w tym praktycznej potrzeby. Kontekst rozmowy wyjaśniał znaczenie. My Europejczycy kulturowo jesteśmy oparci o koncepcję Logos, dlatego poniekąd sami się okłamywaliśmy, że słowa istnieją i mają znaczenie same w sobie. Pomaga to w pisaniu dokumentów oraz prac naukowych, ale utrudnia codzienną komunikację zwiększając kłótliwość między nami. Dlatego ważne jest, szczególnie dla rozważań filozoficznych i naukowych, aby wyciągać lekcję z języka Japońskiego, polegającą na tym że każdy komunikat ma sens i znaczenie tylko i wyłącznie poprzez kontekst. I aby się skutecznie i efektywnie komunikować, z tego kontekstu musimy dobrze zdawać sobie sprawę. Często też właśnie ten kontekst musimy sobie wzajemnie wyjaśniać w dyskusji, szczególnie przez internet.
-
Hymn Świątyni Świadomości (żartobliwie)
Jeśli ktoś chce uznać ten utwór za nieoficjalny hymn Świątyni Świadomości, to się nie obrazimy ;)
Golden Ratio Song - Numberphile
-
Zbędny bagaż
Jednym z podstawowych problemów w ludzkim życiu jest borykanie się z bagażem nie potrzebnych już rzeczy. Dbanie o Domostwo oznacza m.in. dobre nim zarządzanie, porządkowanie i wyrzucanie śmieci. To wyrzucanie śmieci jest nie tylko pragmatyczną koniecznością, ale też metaforycznie przypomina nam, iż nie pozwalanie zniknąć mało potrzebnym myślom, emocjom i relacjom z innymi ludźmi tworzy zbędny bagaż doświadczeń, kognitywny i społeczny. Jest to kula u nogi, która nam ciąży i nie pozwala nam odejść z niekorzystnej dla nas sytuacji w stronę korzystnej. Czasem tak w życiu jest, że trzeba odciąć się na kilka lat o ludzi, których kochamy, ale którzy trzymają nas w finansowej, społecznej lub intelektualnej nędzy. Czasem lepiej jest się od takich bliskich odciąć, odnaleźć swoją drogę, przebudować i umocnić swoje życie, i dopiero później wrócić do swoich bliskich stanowiąc wtedy przykład na to jak można żyć lepiej.
-
Istotność własnego ego
Miej ego idące niczym rozpędzona lokomotywa po szynach wiedzy i przekonań do najbardziej upragnionej destynacji. Przebijaj się przez szum informacji oraz pretensje innych gdyż są przeszkody tak drobne, że zostawią na Tobie najwyżej rysę.
Jednocześnie miej oczy otwarte, obserwuj i bądź uważny, bowiem szyny twej wiedzy i przekonań mogą być niekompletne, uszkodzone, albo prowadzić w zupełnie inne miejsce. Jak to dostrzeżesz, to musisz się cofnąć do minionego wcześniej rozjazdu. Jeżeli zbyt późno dostrzeżesz problem ze swoimi przekonaniami lub wiedzą to się wykoleisz. Lecz jeżeli będziesz stać w miejscu, w ogóle nie podążając za swoim ego, wiedzą i przekonaniami, to nigdy ani nie dotrzesz do celu, ani nie dowiesz się, że w czymś się mylisz.