Opowiastki
O potworze i dwóch wioskach
Były sobie dwie wioski. W jednej życie cenili ponad wszystko. W drugiej uważali, że są rzeczy ważniejsze niż życie. Pewnego razu potężny potwór pojawił się w okolicy i zaczął napadać kolejne wioski.
W pierwszej wiosce wszyscy namawiali pozostałych aby ratowali swoje życia: rodzice mówili dzieciom, aby uciekały, dzieci mówiły rodzicom aby się ukrywali, przyjaciele mówili sobie wzajemnie aby zabarykadować się w domu i czekać aż zagrożenie minie. Jednak potwór był nieustępliwy i potężny. Chodził od domu do domu łamiąc barykady i zabijał każdego mieszkańca wioski pojedynczo i po kolei. Chociaż każdy z mieszkańców się bronił, nikt nie dał mu rady.
Gdy w potwór zbliżał się do drugiej wioski, mieszkańcy ogłosili że muszą obronić wioskę. Wybrali więc dzieci, część kobiet, część mędrców, część rzemieślników oraz starszych, i zebrali ich w wybranym miejscu tak, aby reszta mieszkańców była wstanie ich bronić. Ta reszta mieszkańców zorganizowała się tak, aby większość stawiała potworowi bezpośredni opór, a mniejszość utworzyła skuteczny łańcuch dowodzenia. Tak oto trzydziestu ludzi stawiło czoła potworowi. Trzech z nich zginęło, a pięciu zostało trwale i poważnie okaleczonych. W trakcie walk kilka domów zostało zniszczonych. Lecz większość wioski przeżyła, a potwór został zabity i nikomu już nie stwarzał zagrożenia.
O przepaści między ludźmi
Były sobie dwa miasta, a między nimi przepaść. Oba różniły się bardzo, oba co innego oferowały i czegoś innego wymagały. Ludzie jak to ludzie, byli różni i zawsze któremuś coś w mieście nie pasowało. A im bardziej nie pasowało tym dalej od centrum mieszkał. Lecz im dalej od centrum mieszkał, tym bliżej przepaści się znajdował. Więc ludzie wpadali do przepaści, a z tej przepaści już nie było wyjścia. Byli tacy, co obwiniali za te wypadki swoje miasto. Lecz nie mając cierpliwości by powoli i stopniowo swoje miasto reformować i ubogacać, to chcieli już tu i teraz wesprzeć tych, co są w przepaści. Więc sami tam wskakiwali.
Napięcie między tymi, którym miasta odpowiadały, a tymi którzy nie mogli znaleźć dla siebie miejsca rosły. Więc ci, którym miasta pasowały ciągnęli swoich bliskich i znajomych coraz bliżej centrum, wypychając tych którym miasto choć trochę przeszkadzało jeszcze bliżej przepaści.
Wśród tych, co mieszkali nad przepaścią każdy chciał coś innego. Więc również między nimi napięcia rosły i zaczęli się rozpychać, wrzucając tak siebie nawzajem do przepaści. W końcu w przepaści zrobiło się tłoczno. Każdy kto tam był i mógł, aby zaznać choć odrobiny komfortu wykopał dla siebie miejsce.
Tak oto głosy decydujące o miastach stawały się coraz bardziej monotonne, a przepaść między nimi coraz większa.
Centrum Wszechświata
Nie ważne kim jesteś, nie ważne gdzie jesteś, jesteś punktem od którego galaktyki oddalają się od ciebie. Nie ważne kim jesteś, nie ważne gdzie jesteś, jesteś dla siebie punktem odniesienia dla wszelkich obserwacji. Nie ważne kim jesteś, nie ważne gdzie jesteś, każde usłyszane słowo zinterpretujesz względem samego siebie. Nie ważne kim jesteś, nie ważne gdzie jesteś, jesteś głównym bohaterem opowieści twojego życia. Nie ważne kim jesteś, nie ważne gdzie jesteś, jesteś dla siebie i tylko dla siebie w centrum wszystkiego. Bo każda Świadomość stanowi dla siebie samej centrum wszystkiego, a zarazem nigdy nie jest centrum wszystkiego dla innych.
Sukces zawsze jest przynajmniej częściowo zasłużony. Nędza zawsze jest przynajmniej częściowo dziełem pechowego przypadku.