Rodowianie

Rodowianie przywiązują wielką wagę do tworzenia silnych i trwałych rodów. Jest to dla nich ważniejsze niż fałszywe pretensje, którymi są zarzucani. Aby móc tworzyć silne i trwałe rody unikają również w swoich kręgach stygmatyzacji związanej z zaspokajaniem naturalnych człowiekowi potrzeb. Dlatego Rodowianie zachęcają wręcz do czegoś, co jest w innych kulturach nie do pomyślenia: do spłodzenia dziecka we wczesnym wieku. Bez małżeństwa i przed zdobyciem pełnego wykształcenia, pracy, czy też dorosłej samodzielności.

Pierwsze dziecko jest nazywane dziedzicem rodu. Optymalnym wiekiem do jego spłodzenia uznaje się między 16 a 19 rokiem życia biologicznych rodziców. Jest to istotne, ponieważ biologiczni rodzice - przy wsparciu dziadków dziedzica - zajmują się nim tylko przez pierwsze dwa lub trzy lata. Po tym czasie, gdy zajmowanie się dziedzicem nie wymaga stałej obecności matki, opiekę i wychowanie przejmują dziadkowie. Wtedy też rodzice dziedzica są zwolnieni z obowiązku częstej obecności przy dziecku, dzięki czemu mogą wrócić do typowych dla swojego wieku obowiązków. Dokładniej rodzice powinni się wtedy skupić na rozwoju kariery oraz doświadczeń społecznych, co wiąże się ze studiami, zdobywaniem pracy, samokształceniem, wyjazdami, ale też z networkingiem i wszelkimi imprezami które się z tym wiążą. Nie zawsze, ale w znacznej większości przypadków biologiczni rodzice dziedzica się rozchodzą. Kontakt z dziedzicem utrzyma tylko jego matka oraz poznany później ojczym. Dziedzic wraca pod opiekę do matki w wieku między 9 a 12 lat. Zazwyczaj po tym, gdy jego matka ma już pierwsze dziecko z ojczymem. Dziedzic pomaga rodzicom przy swoim dużo młodszym rodzeństwie, ucząc się przy tym dyscypliny, odpowiedzialności oraz pracy dla innych.

Trzeba nadmienić, iż spłodzenie dziedzica nie jest obowiązkiem i faktycznie tylko mniej niż jedna na cztery osoby się tego podejmuje. Mimo tego zdarza się, iż ród otrzymuje kilku potencjalnych dziedziców. Wtedy pod uwagę bierze się sytuację rodu oraz tych dzieci tak, aby wytypować właściwego kandydata na dziedzica. Może się też zdarzyć, iż kandydatów na dziedziców będzie więcej a ostatecznie majątek rodu będzie między nich podzielony. Zdarza się również, iż ród nie otrzymał żadnego dziedzica w sposób zgodny z tradycją. Wtedy też poszukuje się wśród wszystkich dzieci rodu osoby odpowiedniej do przejęcia roli dziedzica. Problem odwrotny też może się pojawić. Jeżeli pokolenie okaże się aż nadto jurne, to zarówno rodzice jak i dziadkowie muszą interweniować przeprowadzając stosowną edukację seksualną, zaznaczając w niej kluczową dla stabilności i spokoju całej rodziny rolę prezerwatyw.

Dziedzic rodu jest obciążony obowiązkami, które zostały mu narzucone przez ród. Jest to rekompensowane na kilka sposobów. Dziadkowie, będąc zazwyczaj w młodszym wieku niż dziadkowie w innych kulturach, mają przy tym dużo więcej wiedzy i doświadczenia niż rodzice dziedzica. Mają też dużo bardziej stabilną sytuację: zarówno organizacyjną jak i majątkową. A przy tym są jeszcze w pełni sił. Dlatego dziadkowie Rodowian są w stanie zapewnić dziedzicowi bardzo dobre wychowanie.
Dziedzic rodu jest nazywany w ten sposób, ponieważ jego obowiązkiem jest odziedziczyć całą materialną część domostwa rodu. To on (lub ona) będzie tym domostwem zarządzał. To on będzie o to domostwo dbać. Lecz, w przeciwieństwie do swojego rodzeństwa, nie musi na to domostwo od podstaw zarobić.
Z dziedziczeniem oraz dbaniem o domostwo rodowe wiąże się obowiązek opieki nad swoimi dziadkami aż do ich śmierci. Ale nie tylko to. Domostwo rodowe jest nie tylko dla dziedzica i jego dziadków, lecz dla całego rodu. Jest to zarówno miejsce spotkań rodzinnych, bezpieczna przystań do której zawsze można wrócić, jak również miejsce opieki i rozwoju, gdy ktoś z rodu będzie potrzebować zresetować swoje życie.
Role, jakie domostwo rodowe musi spełniać, narzuca na działania dziedzica wiele kolejnych obowiązków, a zarazem ograniczeń. Przede wszystkim domostwo musi być znacznie większe i pojemniejsze niż sam dziedzic potrzebuje dla siebie i pozostałych stałych mieszkańców. Te puste przestrzenie również trzeba utrzymywać w porządku i gotowości. Rola bezpiecznej przystani dla pozostałych członków rodu oznacza dwie rzeczy dla dziedzica. Od strony majątkowej oznacza, iż nieruchomości domostwa nie można zadłużać. Zaś od strony personalnej oznacza, iż dziedzic musi umieć wejść w rolę dbającego, wyrozumiałego, ale jednocześnie wymagającego i konsekwentnego opiekuna dla każdego członka rodu, który z tych czy innych powodów z bezpiecznej przystani musi skorzystać. Konieczność ciągłego dbania o domostwo oznacza, iż dziedzic ma bardzo ograniczone możliwości wyjazdów. W efekcie dziedzic nie ma takich możliwości zdobywania wiedzy o świecie ani doświadczeń społecznych jak pozostali członkowie rodu. Powoduje to, iż jego możliwości w zakresie rozwoju kariery również są znacznie ograniczone. Stąd, pomimo iż dziedzic przejmuje znaczący majątek rodu, daleko mu od bycia wśród najbogatszych w rodzinie.

Rodzeństwo dziedzica jest zachęcane do całkowicie innego stylu życia. Jest zachęcane do dalekich wyjazdów, zdobywania szeroko zakrojonych doświadczeń, wypracowania wymagającej ale również lukratywnej kariery, a przy tym do eksperymentowania oraz ryzykowania tak długo, aż uda im się odkryć odpowiedni dla nich przepis na życie. Czasem takim przepisem na życie będzie życie pustelnika na odludziu, czasem będzie to założenie nowego licznego rodu, ale zazwyczaj będzie to coś pomiędzy tymi skrajnościami.

Rodzina jest w pełni i prawdziwie rodziną tylko, jeżeli utrzymuje silne więzi. Ród, aby być silny i trwały musi czerpać zarówno ze swojej tradycji, jak i z inspiracji zaczerpniętych z zewnątrz. Dlatego niezbędnym jest, aby wszyscy członkowie rodu utrzymywali regularny kontakt przynajmniej z dziedzicem. Dlatego też każdy ród ma wybrany swój miesiąc rodowy. Jest to miesiąc, w którym dziedzic jest zobowiązany do przyjmowania w gości każdego członka rodziny. Bez zaproszenia i bez zapowiedzenia się. Członek rodziny zjeżdżając do domostwa rodowego w miesiącu rodowym ma tylko dwie powinności: przekazać chociażby symboliczną darowiznę dziedzicowi na utrzymanie domostwa rodowego oraz zachowywać się z szacunkiem dla domostwa, dziedzica i pozostałych członków rodziny. Nawet jeżeli pobyt się przeciąga, zwyczaj nakazuje dziedzicowi, aby nie wypraszał nikogo z rodu dopóki miesiąc rodowy się nie skończy. Miesiąc rodowy jest czasem zacieśniania się więzi rodzinnych. Jest czasem gdy członkowie rodu mogą spędzić razem trochę czasu lepiej poznając siebie wzajemnie. Dodatkowo każdy przyjezdny członek rodziny ma okazję opowiedzieć dziedzicowi o różnych sytuacjach i zwyczajach panujących w innych kulturach, co może być inspiracją dla powolnych i stopniowych zmian w domostwie w różnych interesujących kierunkach. A przynajmniej jest okazją do przekazania dziedzicowi interesującej pamiątki z odległych miejsc, które później mogą podziwiać pozostali członkowie rodu.

Tak oto Rodowianie tworzą całe wielopokoleniowe kultury w ramach swoich rodzin. Silne i stabilne. Pełne przygód i opowieści. Niektórym dając swobodę, a innym starając się rekompensować jej brak.