Doskonałość

Powszechnym jest interpretowanie pojęcia doskonałości jako coś najlepsze, jako największa wartość, jako coś, czemu trzeba być posłusznym i do czego trzeba się dostosowywać, aby być dobrym człowiekiem. Ta powszechna interpretacja jest właśnie przykładem na szkodliwość chrzeslamismów, które taką interpretację wypromowały. Mało tego, wielu chrzeslamistów aktywnie odrzuca ze swojego umysłu wiedzę o tym, że może być coś lepszego od ich koncepcji doskonałości. Dlatego Świadomości, które zachorowały na chrzeslamizm są skarłowaciałe, a ich rozwój wymaga wpierw wyleczenia się z chrzeslamizmów.

Doskonałość nie jest najlepsza. Doskonałość nawet nie jest wartością samą w sobie. Doskonałość jest to abstrakcyjny konstrukt, który my sami tworzymy aby uprościć, a przez to uskutecznić sobie interpretowanie rzeczywistości. Doskonałość jest punktem odniesienia, kierunkowskazem który my sami dla siebie utworzyliśmy. Doskonałość jest narzędziem ułatwiajacym nam odnalezienie się w rzeczywistości, mimo iż z tą rzeczywistością się nie pokrywa.

Doskonałość może przybierać różne formy: matematycznego modelu wybranego zjawiska, sekwencji ruchów w kata, persony mitologicznej postaci, czy też procedur pracowniczych w firmie. Znajomość doskonałości pozwala nam dobrze rozpocząć naszą przygodę: matematyka jest w ten sposób podstawą inżynierii, kata uczy się w celach samoobrony, a procedury pracownicze są nauczane zanim pracownikowi pozwoli się pracować bez większego nadzoru. W każdym z tych przypadków człowiek przekonuje się, iż rzeczywistość nie jest doskonała. Zaś lepszym od doskonałości jest ciągła i aktywna obserwacja rzeczywistości w celu wyłapywania odstępstw od oczekiwanych rezultatów. Posłuszeństwo doskonałości na początku przygody jest niezbędne, aby kształtować swoje nawyki mimo niewygody oraz zbudować w sobie wiedzę i intuicję na temat tego, co jest od doskonałości odstępstwem. Lecz szybkie, mądre i sprawne reagowanie na te odstępstwa pozwala nam na osiąganie lepszych wyników, niż posłuszeńtwo względem doskonałości.

Taki już paradoks społeczeństwa i rzeczywistości. Ten kto od ciągle i od początku jest nieposłuszny nic nie osiągnie, a przy tym będzie krzywdzić innych. Lecz ten kto po czasie, mądrze i wybiórczo zacznie być nieposłuszny, osiągnie więcej i wniesie jeszcze więcej dobrego do społeczeństwa niż normalni, dobzi ludzie.

Doskonałość jest lepsza niż lenistwo. Doskonałość jest lepsza niż głupota. Lecz doskonałość jest tylko półmetkiem na drodze do tego co najlepsze.