Indywidualne Dobro i Zło
Koncepcja moralności wykracza poza tą czy inną religię. Kluczowym jest więc nie pozwalanie żadnej religii ani ideologii przywłaszczyć sobie prawa do jej definiowania. W tym nie wolno dopuścić, aby było społeczne przyzwolenie na interpretowanie koncepcji moralności z perspektywy religii lub ideologii. Dlatego właśnie w nauczaniu Świątyni Świadomości o moralności mówimy w sekcji Życie, ponieważ tak jak samo życie, koncepcja moralności poprzedza istnienie jakiejkolwiek religii.
Nie zmienia to faktu, że celem badania i rozważania koncepcji moralności jest zaproponowanie systemu moralnego. System moralny jest rodzajem produktu, który oferujemy innym, aby mieli wygodny sposób oceniania czy powinni akceptować swoje czyny, czy powinni próbować zmienić swoje nawyki i zachowanie. Czy powinni tolerować zastaną sytuację, czy powinni się przeciwko niej zbuntować. Nadal jednak system moralny ma się do moralności tak, jak restauracja do dietetyki. Nie da się wszystkich zadowolić jednym systemem moralnym. Dlatego niezbędne jest utworzenie porozumienia między "restauracjami", aby zachowywały się wobec siebie uczciwie i skupiły na zaoferowaniu możliwie najlepszej wersji swojej oferty przybywającym gościom.
Ktoś mógłby pomyśleć, iż ofertą moralną Świątyni Świadomości jest Ósemka ROZUM-u (Osiem Rzeczywiście Osiągalnych Zasad Uniwersalnej Moralności, 8-ROZUM). O ile jest to system moralny znajdujący się w ramach nauczania Świątyni Świadomości, to jest to system świecki. Wykracza on poza Świątynię Świadomości, jej nauczanie i jej doktryny.
Na religijny system moralny Świątyni Świadomości składają się przede wszsytkim różne składowe dobrego obyczaju, jak chociażby organizacja życia codziennego. Korzystamy też z naszej doktryny Cyklu Wiary i Wiedzy, aby inspirować się innymi systemami, rozważać, analizować i testować je, a następnie takie udoskonalone formy przyjmować jako własne. Przykładem na to może być chociażby inspiracja koncepcjami potrzeb, pragnień i cierpienia z Buddyzmu. Uważamy jednak, iż ich wniosek mówiący o konieczności minimalizowania potrzeb i pragnień, aby unikać cierpienia, jest - delikatnie ujmując - nietrafiony. Wiemy, że nasze ciała, a w nich nasze umysły, są źródłami potrzeb i pragnień. Lecz akceptujemy prostą, indywidualnie doświadczalną prawdę, że zaspokojenie potrzeby jest dobre. Nasze emocje i odczucia są pewnego rodzaju wzrokiem na nasze wnętrze. Więc tak samo jak nie wolno racjonalnej osobie zanegować faktu, iż miała wrażenie wzrokowe sugerujące coś o świecie zewnętrznym względem ciała, to tak samo nie wolno jej negować faktu, iż miała wrażenie uczuciowe sugerujące coś o świecie w obrębie swojego ciała lub umysłu. Tak oto dochodzimy do niesamowitego w swojej prostocie wniosku. Potrzeby i pragnienia nie są dobre ani złe. Są one potencjałem zarówno dla dobra, jak i zła. Pragnienia i potrzeby są dobre, gdy zostaną zaspokojone z satysfakcją. Są one złe, gdy zaspokojone nie zostaną. Przykładem złych pragnień są takie, które zostały stłumione. Jeżeli z jakiś przyczyn pragnienia musiały być stłumione, to lepiej aby w ogóle się nie pojawiły. Dlatego należy unikać tworzenia potrzeb i pragnień, których nie ma się zamiaru (albo możności) zaspokoić. Jednocześnie im więcej będziemy mieć potrzeb i pragnień, które będą zaspokajane z satysfakcją, tym lepiej. Dlatego też dobrze jest mieć ogromne pragnienia, które są na granicy realizacji i których realizacja jest przeciągnięta do granic - ale nie bardziej. Jest tak, ponieważ zaspokojenie takich ogromnych i przeciągniętych pragnień daje dużą i silną satysfakcję. Lecz jeżeli zaspokojenie pragnienia będzie przeciągnięte za bardzo, i zdąży coś w nas "pęknąć", to będzie dla nas złe. Właśnie ta dynamika pragnień powoduje, że warto być ambitnym, ale nie do przesady. Warto próbować wielu różnych rzeczy, jeżeli jesteśmy ich ciekawi, ale powinniśmy unikać środków odurzających i uzależniających. Dlatego też składanie obietnic, których nie spełnimy, jest dla innych osób złe. Właśnie dlatego oczekujmy, że gdy złamiemy obietnicę to druga osoba na mocy punktu 8. Ósemki ROZUM-u, który to punkt nakazuje bronić siebie i swoich bliskich, i będzie rządać od nas satysfakcji, a do tego czasu będzie wobec nas nieuprzejma lub wręcz agresywna.